team_member_8

Archiwum Łęczyckie

Mirosław Dworczak ur. 1934 w Katarzynowie. Pochodzi z muzykalnej rodziny, w domu często śpiewano i grano na organkach. Śpiewa od dziecka. Lubił śpiewać przy każdej okazji, także podczas pracy i w domu. Jego głównymi nauczycielami byli śpiewacy kościelni. Ksiądz wprowadził taką modę, żeby śpiewać, a że kochałem śpiew to proszę panią… w kościele, jak byłem taki łepek, dawnej w kościele przed mszą święta to starsi i panowie śpiewali pieśni, to ja sie ustawiałem za nimi, a że wzrok miałem dobry, to tam oczamy… (śmiech) i śpiewałem z nimi. I tak polubiłem. Udzielałem się na punkcie śpiewu i nie szczędziłem głosu. Słuch miałem niezawodny – broń Boże nie chwaląc się – wszystko pamiętałem.

Śpiewy pogrzebowe prowadził mając zaledwie 13 lat. Traktował to jako ostatnia posługę. Na wsi nikt nie prosił – taki był zwyczaj – i śpiewały starsze panowie, a ja przy nich się uczyłem, przysiadałem przy nich, no i tera pałeczkę objąłem po tych panach, co już nie żyją, no dlatego. A tera widzi pani, już nie wszystkim się to podoba. W repertuarze ma głównie pieśni kościelne i pogrzebowe, lecz śpiewał także na ślubach i był na nie chętnie zapraszany jako starszy drużba. Śpiewał w Górze Świętej Małgorzaty, w Giecznie, w Zgierzu, a także w Katarzynowie wraz z Zofią Granosik.

Nagrania Ewy Grochowskiej z 2011, dzięki uprzejmości autorki.